Wpisy z tagiem: woda

czwartek, 15 kwietnia 2010
JAK JESC OWOCE ?

Pewnie zastanawiacie sie coz to za dziwne pytanie. Byc moze nigdy nie mieliscie takiego dylematu. Niestety wiekszosc z nas nie wie, jak je jesc, a prawidlowe ich jedzenie ma dla zdrowia ogromne znaczenie.

Czy ktos z Was spodziewalby sie, ze dobroczynne dzialanie owocow moze zamienic sie w szkodliwe?

Cala sprawa wiaze sie scisle z tym kiedy i z czym je jemy. Ma to znaczenie dla naszego ukladu trawiennego, calego procesu trawienia oraz prawidlowego przyswajania i wydalania, czyli ogolnie rzecz biorac dla stanu naszego organizmu wogole.

Lubimy owoce, wiemy ze sa zdrowe, wiec zjadamy je kiedy mamy na nie ochote, nie muszac martwic sie o wyrzuty sumienia, jak przy innych smakolykach. Nie do konca jednak mamy racje. Sa sytuacje, w ktorych spozywanie owocow daje wiecej szkody niz pozytku. Jesli dowiemy sie jak trawione sa owoce, zrozumiemy jak to dziala. Mianowicie owoce trawione sa bardzo szybko i w zasadzie w jelicie cienkim, gdzie szybko dostaja sie z zoladka (po ok. 30 min., a banany, daktyle i owoce suszone po ok. 1 godz.). Stad widac, ze jesli zjemy owoc, kiedy w zoladku znajduje sie juz cos innego, nie bedzie on mial mozliwosci szybkiego i naturalnego jemu przejscia do nastepnego etapu trawienia, czyli do jelit. W takiej sytuacji, zalegajac w zoladku zbyt dlugo, zaczyna on sie psuc (brzydko mowiac gnic), fermentowac i zakwaszac organizm, czego przeciez nie chcemy, prawda? Tym bardziej, ze odczujemy to w formie niestrawnosci, wzdec i gazow. Malo tego, w sytuacji takiej rowniez wszystkie cenne skladniki zawarte w owocach (witaminy, mineraly, enzymy, kwasy tluszczowe, wlokna itd.) nie maja mozliwosci prawidlowego wchloniecia i zostaja zmarnowane. Widac wiec, ze lepiej bysmy zrobili nie zjadajac tego owoca, a i on by sie nie zmarnowal.

Dlatego tak wazne jest, by owoce zawsze stanowily osobny posilek i jedzone byly na pusty zoladek. Jesli zjedlismy owoce na pusty zoladek to sprawa jest juz prosta-po najwyzej godzinie nie bedzie po nich sladu w zoladku, a my mozemy bez obaw zasiadac do kolejnego posilku, takze stanowia one swietna przekaske jesli np. niedlugo przed obiadem bardzo chce nam sie jesc.

Owoce zawieraja bardzo duzo wody, bo az 80-90%. Poza tym, tak jak i warzywa, pomagaja naszemu organizmowi utrzymac rownowage kwasowo-zasadowa, co jest jedna z najistotniejszych kwestii, jesli chodzi o nasze zdrowie.

Pamietajcie jednak, ze mowiac `owoce` mamy na mysli taka ich forme, w jakiej stworzyla je natura, czyli swieze i odpowiednio dojrzale (ewentualnie suszone, ale nie za duzo). Natomiast wszelkie ich przetwory typu dzemy czy owoce z puszki to juz nie to samo, gdyz sa one przetworzone i `ograbione` ze wszelkiego dobra.

Polecam rowniez bardzo zdrowe swiezo wycisniete soki owocowe.

Smacznego.

Ela

poniedziałek, 08 lutego 2010
Detoks

Witam.

Dzis co nieco o detoksie.

Zyjemy w czasach, w ktorych cos takiego jak zywnosc bez zanieczyszczen i substancji toksycznych nie istnieje. Nawet owoce czy warzywa importowane z krajow nisko rozwinietych nie sa wolne od szkodliwych dla naszych organizmow toksyn. Oczywiscie `skazenie` pokarmu moze byc wieksze lub mniejsze i glownie od nas zalezy na jakie sie zdecydujemy, jednakze nie jestesmy w stanie zupelnie wyeliminowac ich z naszej diety. Dlatego warto stosowac od czasu do czasu cos, co nazywamy detoksem.

Chodzi o to by uzyc takich metod, aby pomoc naszemu organizmowi pozbyc sie wiekszej ilosci substancji szkodliwych, niz jest on to w stanie zrobic sam.

Jest kilka wspanialych sposobow by tego dokonac.

Pierwszym z nich jest po prostu zwiekszenie (w niektorych przypadkach niestety wprowadzenie) spozycia wiekszej ilosci wypijanej wody. To juz samo w sobie da ogromny efekt, gdyz woda pomaga nam szybciej usunac toksyny z organizmu. Jesli jeszcze dodac do tej wody sok swiezo wycisniety z cytryny, to efekt jest juz murowany :) Oczywiscie nie chodzi o jednorazowe wypicie takiej wody. Powinnismy wprowadzic te czynnosc do naszego codziennego zycia. Mozemy na przyklad umowic sie, ze wypijamy szklanke z rana, jako pierwsza rzecz jaka spozywamy oraz szklanke wieczorem, jako ostatnia spozywana rzecz. Nawet jesli przez reszte dnia bedziemy jesc i pic tak, jak poprzednio, to z cala pewnoscia wplynie to pozytywnie na nasze zdrowie.

Byloby oczywiscie idealnie, gdyby wraz z tymi dwiema szklankami wody zastosowac jeszcze zmiany nie w skutkach, ale i w przyczynach. Tzn. spowodowac, by tych toksyn odkladalo sie mnie niz do tej pory, zmniejszajac ilosc przetworzonego jedzenia, ktore spozywamy na rzecz wiekszej ilosc warzyw i owocow.

Wiem, ze nie jest prosto dokonac takich zmian z dnia na dzien. Dlatego polecam wprowadzanie malenkich zmian z co jakis czas. To naprawde dziala.

Na poczatek niech beda te dwie szklanki wody z cytryna :)

Pozdrawiam.

Ela